Glinkowanie samochodu to świetna metoda, aby przywrócić blask lakieru i ułatwić sobie późniejsze mycie. Uparte zabrudzenia, takie jak pył z klocków hamulcowych, żywica z drzew, czy nawet drobne pyły obecne w atmosferze, powodują matowienie karoserii. Ta chropowatość ułatwia osadzanie się innych zanieczyszczeń oraz sprawia, że auto wygląda mniej efektownie nawet po myciu. Do usuwania tych zanieczyszczeń służy glinka do lakieru.
Jak się przygotować?
Sam proces wymaga dwóch podstawowych rzeczy – glinki do lakieru oraz lubrykantu. Do tego, będziemy potrzebować odpowiedniego miejsca, najlepiej w pomieszczeniu, oraz akcesoriów do mycia. Przyda się także wolny dzień, ponieważ glinkowanie może zająć kilka długich godzin. Przed rozpoczęciem należy też koniecznie bardzo dokładnie umyć samochód.
Jak glinkować?
Za każdym razem będziemy pracować na fragmentach, które powinny być co najwyżej niewiele większe niż kartka A4. Zaczynamy od ponownego umycia danego kawałka, aby na pewno nie znalazły się na nim żadne drobinki piasku czy inne zanieczyszczenia, które mogłyby uszkodzić lakier. Następnie bierzemy mały kawałek glinki i ugniatamy go w płaski placek. Powierzchnię do glinkowania zwilżamy lubrykantem, a następnie zaczynamy pocierać ją glinką. Unikamy kolistych ruchów – najlepiej tylko pocierać w jednej linii, w tę i z powrotem. Gdy poczujemy, że lakier jest już gładki, możemy przejść do następnego fragmentu. Sprawdzamy czy glinka jest bardzo zabrudzona, a następnie albo płuczemy ją w czystej wodzie i ugniatamy na nowo, albo bierzemy nowy kawałek. Jeśli używany przez nas placek wypadnie nam z ręki i znajdzie się na ziemi, nie wolno używać go dalej – nawet jedno ziarnko piasku może dać efekt w postaci głębokich zarysowań. Cały proces jest dosyć pracochłonny, ale efekty są naprawdę dobre!